piątek, 16 października 2015

Rozdział 6

Trochę to trwało, ale jest nowy rozdział. Wiem, że krótki. Tak już mam. Ale następny jest w przygotowaniu.

Rozdizał VI

- Patrz, co znalazłam na marginesie książki! – krzyknęła Kate, wchodząc do pustego pokoju wspólnego – To jest naprawdę godne uwagi!
Tom, do tej pory niewidoczny, wstał z fotela i  wziął kartkę z jej ręki.
- Myślisz, że to prawda?
- Nie wiem. Trzeba wypróbować to zaklęcie.
Tom jeszcze raz spojrzał na kartkę.

Obliviate – wymazuje pamięć

Ciekawa koncepcja.
- No dobrze, to na kim?
Tom zauważył, że Kate się uśmiechnęła. Miała już wybrany cel.

*****

Ruda dziewczyna wędrowała z książką przez korytarz. Pod nosem nuciła jakąś piosenkę.
Nagle jej drogę zagrodziła Katy.
- Czego chcesz? – burknęła na ślizgonkę.
- Ja? Niczego. Już nie mogę sobie iść korytarzem?
- Tylko dlaczego tym samym korytarzem , co ja, a w dodatku gdy jesteśmy tu tylko we dwie?
- A to mam za kimś łazić?
Dziewczyna westchnęła.
- Możesz mnie przepuścić?
- Nie, nie mogę.
- Przepuść mnie i to już. – dziewczyna wyciągnęła różdżkę i skierowała ją w stronę Katy.
- Przecież wiem, że nic mi nie zrobisz, Angelo. Jesteś Gryfonką. A poza tym – Kate błyskawicznym ruchem wyciągnęła różdżkę – ja tez posiadam własny egzemplarz.
Przez chwilę stały, mierząc siebie wzrokiem.
- To nic nie da. – zauważyła Katy – Będziemy tylko stać i gapić się na siebie?
- W takim razie co zrobisz?
- Zaproponuję ci pojedynek.
Na twarzy Angeli odmalował się lekki szok. Jednak po chwili ustąpiła mu determinacja.
- Kiedy i gdzie?
- W sali transmutacyjnej. O północy.
Dziewczyna kiwnęła głową na znak zrozumienia.
- Obliviate. – szepnął Riddle ukryty za zbroją.
Z różdżki Toma wystrzeliła mała, srebrzysta kulka i trafiła Gryfonkę w plecy. Dziewczyna jakby się lekko zachwiała.  Ale nic po za tym.
- Możesz mnie przepuścić?
- Ależ oczywiście. Ludziom niespełna umysłu powinno się ustępować.

Angela zmierzyła ją lodowatym spojrzeniem.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz